piątek, 31 października 2014

Pojechałbym do Syrii

Wiecie dlaczego pojechałbym do Syrii? Bo ten kraj wydaje się naprawdę niesamowity. Słyszałem o nim wiele wspaniałych rzeczy, dlatego wydaje mi się, że warto byłoby zobaczyć wszystkie te cuda świata, takie jak Meczet Umajjadów, Muzeum Narodowe w Damaszku, Stare Miasto w Damaszku, ale i cytadelę w Aleppo, norie w Hamie, czy też wreszcie zamek Krak des Chevaliers usytuowany na szczycie wzgórza wznoszącego się ponad płaskim terenem na 650 metrów w górę.

To wszystko brzmi niesamowicie, niestety wszyscy dobrze wiemy, co się dzieje dzisiaj w Syrii.

WYJAZD DO SYRII

Aby wyjechać do Syrii, należy zaopatrzyć się w wizę wjazdową (turystyczną). Można ją nabyć na miejscu, na granicy, tak więc teoretycznie nie ma z tym problemu (należy tylko wydać odpowiednią sumę pieniędzy na to). Jednak należy pamiętać, że jeśli macie w paszporcie jakiekolwiek pieczątki związane z Izraelem – nie zostaniecie wpuszczeni na teren Syrii!! Te dwa kraje są w stanie wojny.

Wycieczka do Syrii może być niesamowitą przygodą, choć dzisiaj wiąże się to z ogromnym niebezpieczeństwem. Wszyscy dobrze widzimy co ISIS (Kalifat Arabski) wyprawia w tamtym regionie. Dlatego może lepiej odłożyć tę podróż na inny termin, kiedy już tamten region uspokoi się i nie będzie taki niebezpieczny.

wtorek, 28 października 2014

Lubię polskie Mazury

Jestem jednym z tych ludzi, którzy uwielbiają dziką naturę. Dlatego właśnie kocham podróże w miejsca, gdzie rządzi dzika przyroda, gdzie rządzi sama natura. Do takich miejsc możemy z całą pewnością zaliczyć naszą polską krainę tysiąca jezior – czyli Mazury. Siódmy cud natury.

MAZURKIE JEZIORO – PIĘKNE JEZIORO

Oczywiście całe Mazury są warte tego, aby je zobaczyć, zwiedzić, obejrzeć, zachwycić się nimi... Ale dziś chciałbym wspomnieć o jednym tylko z nich, wcale nie największym, ani najgłębszym. Chciałbym wam napisać kilka słów o miejscu, które mnie urzekło swoim niebywałym i romantycznym pejzażem. Kiedy kilka lat temu wybrałem się na spacer nad Jezioro Mokre to nie wiedziałem jeszcze, że zapadnie mi ono na długie, długie lata w pamięci i sercu. Dziś już wiem, że jest to jedno z tych miejsc w krainie tysiąca jezior, do którego chętnie wrócę jeszcze wiele razy, jeśli tylko będę miał taką okazję. Co jest takiego niesamowitego w jeziorze, które jest... mokre? Ano to, że przy zachodzie słońca wygląda ono naprawdę malowniczo, niczym z jakiejś wizytówki. Wygląda niesamowicie, jakby było tworem samego Boga, albo Bóg wie kogo. Myślę, że nawet nasz piękny polski Bałtyk nie ma tyle uroku co właśnie Jezioro Mokre. Dlatego, jeśli tylko zobaczysz kiedykolwiek strzałkę prowadzącą w to miejsce, koniecznie pojedź zgodnie z jej wskazaniami. Nie pożałujesz!

piątek, 24 października 2014

Lubię czytać smutne wiersze

Pewnie zastanawiasz się co jest w tym takiego, że ludzie chętnie sięgają po smutną poezję? Kurczę, sam nie wiem o co chodzi. Może po prostu nasze dusze wołają o coś takiego, kiedy są nieco strapione, bolejące i cierpiące? W końcu człowiek zawsze sięga po to, czego jego organizm w danej chwili potrzebuje. Chce pić to pije. Chce jeść to je. Chce, aby w jego duszy zadomowiła się smutna poezja, to czyta smutną poezję. I tak można pisać o tym w kółko.

SMUTNE WIERSZE NAS SMUCĄ

Wiem, że brzmi to trochę jak masło maślane, ale prawda jest taka, że właśnie po to sięgamy po smutną poezję, aby się dobić jeszcze bardziej. No bo jak się wtedy czujecie? Ja mam tak, że kiedy czytam smutny wiersz, to czuję, że jest mi jeszcze bardziej smutno. Ale w pewnym sensie czuję się przez to lepiej. Znacznie lepiej! Być może wynika to też z tego, że mam osobowość bardzo mroczną i potrzebuję mocny wrażeń, takich jak depresja. Być może to wynika z jakichś patologii, które siedzą w mojej głowie? Nie wiem, musiałbym się z tym udać do psychiatry albo psychologa, to może oni by mi coś na ten temat powiedzieli. Ja osobiście nie wypowiem się nic więcej, poza tym, że kocham smutne wiersze.

niedziela, 19 października 2014

Chrońmy środowisko!

Drodzy internauci, piszę do Was ten oto list, gdyż martwię się o stan naszego środowiska naturalnego. I nie chodzi mi tylko o to, że różnego rodzaju raporty mówią o tym, że Polska to jeden z najbardziej zanieczyszczonych Państw w Unii Europejskiej, ale generalnie martwią mnie różne trendy panujące na świecie. Chodzi mi o trendy odnoszące się do ochrony środowiska naturalnego. Mianowicie powstaje mnóstwo rozmaitych organizacji, które mają pomóc w ochronie dziedzictwa Matki Ziemi – są to na przykład Greenpeace oraz WFF. Niestety są to pozerskie i hipsterskie organizacje, które marnotrawią pieniądze, które w wielkich bólach zbierają od ludzi. Powstają też rozmaitego rodzaju instytucje rządowe, jak chociażby funkcjonująca na terenie Unii Europejskiej - Europejska Agencja Środowiska. To kolejny przykład na marnotrawienie grubych milionów, które zamiast iść na realne działania mające pomóc ludzkości w ochronie środowiska, to idą na dziwne i niezrozumiałe projekty, które nie przynoszą żadnego efektu. I tak oto właśnie zamiast chronić środowisko naturalne, coraz bardziej je niszczymy, swoją głupotą i naiwnością. Bo wiara w to, że Unia Europejska zadba o nasze środowisko naturalne to jedna wielka głupota. Unia Europejska to socjalistyczna marionetka w rękach światowych komunistów!

piątek, 17 października 2014

Wiersze przyodziane w smutek

Jak często zdarza się wam czytać coś smutnego? Mam na myśli tutaj różne rzeczy, od zwykłej literatury, poprzez ambitne książki, aż po jakąś współczesną poezję. Mi się to zdarza bardzo często i myślę, że powodów tego stanu rzeczy może być wiele. Najważniejszym wśród nich jest po prostu stan mojej duszy, która wręcz krzyczy, i błaga, i prosi o to, aby uraczyć ją tekstem pełnym żalu, bólu i cierpienia. A największe nasycenie tego typu odczuciami znajdziemy właśnie w poezji, najlepiej rzecz jasna w smutnej poezji. Dlatego też nie zdziwcie się, jak przyjdziecie do mnie do domu i znajdziecie na półce mnóstwo tomików, w których dominują przede wszystkim smutne wiersze. Tak to już jest po prostu z moją mroczną duszą, która jest zawsze na skraju załamania...  Bardzo łatwo jest wpaść w depresję, kiedy czyta się smutny wiersz za wierszem, kiedy mroczna poezja dominuje nasze życie, a kolejne wiersze o rozstaniu, które to tak bardzo boli, są gwoździem do mojej trumny. Ale ja to chyba lubię. Wiem, że to wszystko brzmi pesymistycznie, ale cóż z tego... tak ma być i już! Jest mi z tym dobrze, świetnie czuję się w mrocznych i żałosnych, pełnych smutku klimatach. To jest mój mroczny świat! Kocham ten świat takim, jaki właśnie jest!

czwartek, 16 października 2014

Byłem nad jeziorem

I kogo to obchodzi, że byłem nad jeziorem? Wydaje mi się, że nikogo. Ale i tak napiszę o tym, gdzie byłem, co widziałem oraz co przeżyłem. Mianowicie swoją przygodę postanowiłem przeżyć w Macedonii, czyli w sumie kawałek od Polski. A konkretnie na Bałkanach (gdyby ktoś nie wiedział). Z racji, że Macedonia nie ma dostępu do morza to musi się zadowolić innymi wodami, które ma na swoim terytorium. Ale z całą pewnością nie ma co narzekać, bo owe wody również robią wrażenie i to niesamowite. Każdy kto był nad Ochrydą ten wie, o czym piszę. Mianowicie jezioro ochrydzkie to takie jakby macedońskie morze, nad które przyjeżdżają turyści z okolicznych terenów, nie tylko z samej Macedonii, ale i innych państw, jak chociażby z Serbii. Są tam niesamowite widoki, krajobrazy, pejzaże, zawsze jest dobra pogoda, a do tego jest tanio. Tak więc jest naprawdę co oglądać, co zwiedzać, nad czym się zachwycać. Ważne jest pewnie też to, że jest tam tanio. Dlatego Ochryda powinna być celem Twojej podróży w najbliższym czasie, nie musisz czekać do następnych wakacji, możesz się tam wybrać nawet jesienią, albo i zimą. To naprawdę cudowny region, który prezentuje się wspaniale o każdej porze roku. Dlatego pakuj już torby albo plecak i wybywaj czym prędzej.