Jestem jednym z tych ludzi, którzy uwielbiają dziką naturę. Dlatego właśnie kocham podróże w miejsca, gdzie rządzi dzika przyroda, gdzie rządzi sama natura. Do takich miejsc możemy z całą pewnością zaliczyć naszą polską krainę tysiąca jezior – czyli Mazury. Siódmy cud natury.
MAZURKIE JEZIORO – PIĘKNE JEZIORO
Oczywiście całe Mazury są warte tego, aby je zobaczyć, zwiedzić, obejrzeć, zachwycić się nimi... Ale dziś chciałbym wspomnieć o jednym tylko z nich, wcale nie największym, ani najgłębszym. Chciałbym wam napisać kilka słów o miejscu, które mnie urzekło swoim niebywałym i romantycznym pejzażem. Kiedy kilka lat temu wybrałem się na spacer nad Jezioro Mokre to nie wiedziałem jeszcze, że zapadnie mi ono na długie, długie lata w pamięci i sercu. Dziś już wiem, że jest to jedno z tych miejsc w krainie tysiąca jezior, do którego chętnie wrócę jeszcze wiele razy, jeśli tylko będę miał taką okazję. Co jest takiego niesamowitego w jeziorze, które jest... mokre? Ano to, że przy zachodzie słońca wygląda ono naprawdę malowniczo, niczym z jakiejś wizytówki. Wygląda niesamowicie, jakby było tworem samego Boga, albo Bóg wie kogo. Myślę, że nawet nasz piękny polski Bałtyk nie ma tyle uroku co właśnie Jezioro Mokre. Dlatego, jeśli tylko zobaczysz kiedykolwiek strzałkę prowadzącą w to miejsce, koniecznie pojedź zgodnie z jej wskazaniami. Nie pożałujesz!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz