I kogo to obchodzi, że byłem nad jeziorem? Wydaje mi się, że nikogo. Ale i tak napiszę o tym, gdzie byłem, co widziałem oraz co przeżyłem. Mianowicie swoją przygodę postanowiłem przeżyć w Macedonii, czyli w sumie kawałek od Polski. A konkretnie na Bałkanach (gdyby ktoś nie wiedział). Z racji, że Macedonia nie ma dostępu do morza to musi się zadowolić innymi wodami, które ma na swoim terytorium. Ale z całą pewnością nie ma co narzekać, bo owe wody również robią wrażenie i to niesamowite. Każdy kto był nad Ochrydą ten wie, o czym piszę. Mianowicie jezioro ochrydzkie to takie jakby macedońskie morze, nad które przyjeżdżają turyści z okolicznych terenów, nie tylko z samej Macedonii, ale i innych państw, jak chociażby z Serbii. Są tam niesamowite widoki, krajobrazy, pejzaże, zawsze jest dobra pogoda, a do tego jest tanio. Tak więc jest naprawdę co oglądać, co zwiedzać, nad czym się zachwycać. Ważne jest pewnie też to, że jest tam tanio. Dlatego Ochryda powinna być celem Twojej podróży w najbliższym czasie, nie musisz czekać do następnych wakacji, możesz się tam wybrać nawet jesienią, albo i zimą. To naprawdę cudowny region, który prezentuje się wspaniale o każdej porze roku. Dlatego pakuj już torby albo plecak i wybywaj czym prędzej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz